W drugim sparingu podczas obozu w Holandii, Raków Częstochowa przegrał z Olympiacosem 1:2. Honorowego gola dla drużyny zdobył Jonatan Brunes.
Mecz rozpoczął się od ataków wicemistrzów Grecji, którzy stworzyli kilka okazji. Najgroźniejszy strzał oddał Rodinei. Raków odpowiedział w 9. minucie, gdy strzał Brunesa został zablokowany, a chwilę później Rodinei nie zdołał dosięgnąć dośrodkowania od Claytona.
W pierwszej połowie Lorenzo Scipioni trafił w poprzeczkę, a Kacper Trelowski musiał interweniować po strzałach Chiquinho i Rodineia. Na koniec pierwszej części gry Clayton oddał groźny strzał, stanowiący zagrożenie dla bramki greckiej ekipy.
Drugą połowę Raków rozpoczął od akcji, która nie zakończyła się strzałem, a po chwili Trelowski zablokował uderzenie Andre Luiza. Najbliżej informacji o kolejnej szansie było dopiero w 62. minucie, kiedy to Michael Ameyaw strzelił, ale nie trafił w bramkę.
W 70. minucie Ameyaw dośrodkował na głowę Brunesa, który skutecznie umieścił piłkę w siatce, otwierając wynik. Jednak w 85. minucie Konstantinos Fortounis wyrównał z rzutu wolnego, a w doliczonym czasie meczu Roman Yaremchuk zapewnił zwycięstwo Olympiacosowi.
Raków Częstochowa - Olympiacos SFP 1:2 (0:0)
Bramki: Brunes 70 - Fortounis 85, Yaremchuk 90+3
Skład Rakowa: Trelowski - Tudor, Racovițan, Svarnas - Jean Carlos, Repka, Kochergin, Ameyaw (79, Jendryka) - Makuch, Pieńko - Brunes.
Żółta kartka: Filis

